piątek, 17 września 2010
Owocny spacer

Nie jest to moja ulubiona pora roku, zwłaszcza że po niej przychodzi zima, ktorej wręcz nie znoszę. Ale jak zaświeci słoneczko to może być pięknie i nawet jesień da się lubić. Aż się chce pójść na spacerek. Wiewiórki jadły dzieciom z ręki:

A po spacerku zrobiliśmy biżuterię z darów jesieni, czyli korale z kasztanów i jarzębiny:

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie, życzę dużo słonka i owocnych spacerków :)

piątek, 07 maja 2010
Candy u Agatki

candy

Wiosenne candy u Agatki. Stanęłam w kolejce po te cudowności. Taki stojaczek na szpulki to moje marzenie, och jak cudownie było by go mieć...No co, pomarzyć można :)))

wtorek, 25 sierpnia 2009
Spełnione marzenia...

...Asi Eight. Asia zamarzyła sobie otworzyć sklepik ze swoimi dziełami, no i jej się udało. Z tej okazji rozdaje cukiereczki. Słodkie prawda? Asiu, 3mam kciuki za Twój sklepik, powodzenia!

A u mnie ostatnio jakaś zła passa. Moje marzenia i plany runęły w gruzach. Myślałam, że się już z tego podniosłam, ale czuję, że wpadam w coraz większy dołek...

A dziś nawet mi ciasto nie wyszło:((( I to takie ciasto pewniak, które mi zawsze wychodzi, przepraszam wychodziło, do dzisiaj. Przedobrzyłam z ilością owoców i zakalec koncertowy! Katastrofa na całej lini.

Pozdrawiam Was wszystkich, 3majcie się. Uciekam do moich nudnych codziennych zajeć. A wieczorkiem siadam do maszyny, bo wrzesień się zbliża wielkimi krokami, a ja mam jeszcze jeden worek do uszycia dla  mojego Pierwszoklasisty. Buziaki

PS...no masz! Jeszcze obiad przypaliłam :(((( Załamać sie można!

piątek, 22 maja 2009
W Burdzie o blogu

Moja poczta nie pęka w szwach. Dlatego każdy nowy mail otwieram i czytam z radością. Poza spamami oczywiscie :) Jakiś czas temu dostałam taki mai od Pani Ani: ''Pracuję w redakcji BURDY. Przygotowuję materiał o paniach, które szyją i blogują. Chciałabym pokazać Pani blog i napisać kilka słów na Pani temat. Czy może się Pani ze mną jak najszybciej skontaktować?''. No więc odpisałam szybko, a co z tego wyszło możecie zobaczyć w najnowszej Burdzie - nr 6/2009. Dziękuję bardzo za zauważenie mnie, wśród setek ciekawych blogów i takie wyróżnienie.

Wszystko działo się tak szybko, że nawet nie zdążyłam znależć jakiegoś ładnego zdjęcia siebie, czyli mnie :((( Więc się nie wpatrujcie. 

piątek, 08 maja 2009
Witamy wiosnę

Akumulatorki podładowane, wracam niedługo...

 

niedziela, 08 marca 2009
Bałwankom dziękujemy...

...czyli nowy banerek. A że jeszcze wiosny nie czuję, to na razie taki wycinankowy. Qlkowa mnie zainspirowała :)

Na razie tyle zmian. Na więcej nie mam siły. Może jak wiosna przyjdzie to i nastrój się poprawi. Wybaczcie i byle do wiosny...

czwartek, 11 grudnia 2008
Urodzinki...

... i  to podwójne. 9 grudnia Mała, zwana Lusią, obchodziła swoje 1 urodzinki.

Aż sie wierzyć nie chce, że już cały rok jest z nami. Jest cudowna! Cieszę się, że mimo rewolucji, jaką wniosła do naszego domu, dalej mam ochotę, siłę i trochę czasu na szycie i prowadzenie bloga.

No i już wkrótce kolejny powód do świętowania: 17 grudnia mój blog będzie obchodził 2 urodzinki. Już dziś chciałabym wszystkim odwiedzającym, komentujacym bardzo podziękować. Dziękuję, że jesteście i motywujecie mnie do pracy. Dużo się zmieniło przez te dwa lata na blogu i w moim życiu. Przybyło prac i osób, którym się one podobają. Cieszę się, że moje szycie ma sens.

Zbliża się też na liczniku odwiedzających magiczna liczba. Może ktoś miałby ochotę pobawić się w polowanie na 5 piątek (potwierdzone zdjęciem lub zrzutem ekranu)?

Zapraszam serdecznie, zwycięzca otrzyma prezencik. Jeszcze nie wiem co, ale będzie to na pewno coś uszytego przeze mnie. Sugestie, życzenia co do prezenciku mile widziane.

wtorek, 26 sierpnia 2008
Tajemniczy nieznajomy...

... przysłał mi prezent. Garść drobiazgów prosto z miasta Londyn - zestaw koralików na różne okazje.

Tajemniczy nieznajomy nie jest całkiem obcy, choć nigdy go nie spotkałam - to kolega mojego męża. Mieszka w Londynie i czasem odwiedza mojego bloga. Tak napisał do mojego męża:

"zawsze jak przechodze obok
jednego sklepu to mysle o tym, co twoja
zona wrzuca na bloga, ktorego jestem fanem -
szycie, zycie, wyszycie i wyzycie :)
w kazdym razie maja tam mnostwo takich
rzeczy, co ja nie wiem co sie z nimi dokladnie robi,
ale wiem, ze to jest ogolnie mowiac
"sklep dla osob, ktore wyszywaja",
wiec przechwycilem tam garsc drobiazgow z mysla, ze moze
sie wpasuja do jej projektow. w srodku bylem
troche oszolomiony iloscia i zroznicowaniem oferty,
wiec wzialem to troche na slepo - moze choc czesc sie przyda :)"

Pewnie że się przyda, dziękuję bardzo! Choć do wyszywania to zupełnie nie jest, hi hi. Ale doceniam bardzo  i wzruszona jestem. Niesamowicie to miłe. 

 

p.s. Adres tego sklepiku w internecie to Beadshop.co.uk

środa, 06 sierpnia 2008
Niespodzianek część dalsza

Straszna ze mnie zapominalska! Właśnie sobie przypomniałam, że nie pokazałam reszty zawartości paczki od Yoasi. Dostałam od Niej jeszcze stosik guziczków i koralików. Spotkała mnie jeszcze jedna miła niespodzianka, Zostałam wylosowana przez Anetę w "łapance licznikowej". Dostałam od Niej prześliczną i super wykonaną zawieszkę do telefonu oraz bonusik w postaci mięciutkich nitek.

Wszystko bardzo się przyda, jeszcze raz bardzo Wam Dziewczyny dziękuję.

Oj, ale lubię dostawać prezenciki:)))

wtorek, 29 kwietnia 2008
Przerwa techniczna czyli renament. Remament. Remanent.

Wysiadam na chwilkę. Muszę doładować akumulatory. Jadę do rodzinnego gniazdka - bo gdzie mi będzie lepiej?

Wszystkim równie zmęczonym życzę udanego wypoczynku.


 
1 , 2

Ważne sprawy:

banner dla Neli

Moje prace znajdziesz też w:






Galeria miniART
cassia.wu. Get yours at bighugelabs.com





Jako autorka zamieszczonych na tej stronie prac i zdjęć zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, proszę o niewykorzystywanie ich (jak również ich elementów) bez mojej zgody. Jeśli spodoba Ci się któraś z moich prac, napisz do mnie :)