poniedziałek, 28 stycznia 2008
Prezent za prezent :))

Myślałam, że Mysia ma małe ciuszki i że mniejszych już nie dam rady uszyć. Jak widać myliłam się. Siostrzenica poprosiła mnie o uszycie paru ubranek dla swojej lalki. A dzieciom się przecież nie odmawia. Nie było wyjścia, siadłam do maszyny i uszyłam: 2 bluzeczki, 2 spódniczki i koszulę nocną. A dziś dostałam super prezent od szwagra - fotki z sesji zdjęciowej lalki Barbie w strojach mojej produkcji. Bardzo dziękuję fotografowi i jego asystentce Gosi :)

Więcej zdjęć z tej sesji można też zobaczyć tu
piątek, 18 stycznia 2008
Małe sprostowanie

Żeby nie było wątpliwości - Mysia nie jest moim dziełem. Mysia jest z Endo . Kupiliśmy ją, gdy Ludzik miał dwa latka. Od razu zakochał się w tej sympatycznej myszce. Z książeczek i filmów o Mysi już wyrósł, ale maskotka dalej jest jego przyjaciółką.

Moim dziełem są ciuszki, w których pozuje Mysia. Uszycie dla niej ubranek to był pomysł Ludzika. Niesamowitą radość sprawia mi, jak Ludzik mówi: mamuś, uszyjmy coś dla Mysi. Super, że nie mówi: kupmy.

I nawet sam zaczął projektować dla niej ubranka.

A dziś razem projektowaliśmy zakładki. Nie wiem czy kiedykolwiek powstaną, bo ciągle brakuje mi czasu...

wtorek, 15 stycznia 2008
Jadą, jadą Mysie

Nowe kreacje Mysi, które powstają gdy Mała mocno śpi :))))

niedziela, 13 stycznia 2008
Po-świąteczne Mikołaje

No i po świętach.

Na koniec chciałam się jeszcze pochwalić obrazkiem, który wyszywałam po troszku, zawsze przed Świętami, przez 3 lata.

Teraz obrazek co roku dumnie wisi na naszej ścianie i dekoruje nam pokój. Na tym zdjęciu nawet widać jak go duma rozpiera, wyszło lekko nieforemne ;)

Obrazek jest wyszywany krzyżykami na lnie, według wzoru z Burdy (nr 11, listopad '93). Wymiary obrazka 45x54cm.

niedziela, 06 stycznia 2008
Żyrafy wychodzą z szafy...

...i wskakują do książeczki. Czyli kolejna filcowa zakładeczka, tym razem dla Areczka :))  Uszyłam ją jakiś czas temu, a wczoraj sprezentowałam Ludzikowi na urodzinki.

wtorek, 01 stycznia 2008
Kobieta, maszyna i szycie

- to propozycja Ludzika na nową nazwę mojego bloga. Bo teraz mam całkiem swoją, całkiem nową maszynę do szycia! Dostałam od Mikołaja pod choinkę :))) Kocham tego Mikołaja, jest wspaniały!

Maszyna jest śliczna, ma 15 ściegów, zestaw dodatkowych stopek... no i świetnie się na niej szyje! Wczesniej szyłam na starym Łuczniku pożyczonym od mamy. Teraz obie się cieszymy. Mama - bo odzyskała maszynę, a ja - że mam swoją :))) Ciągle nie mogę w to uwierzyć. Codziennie rano sprawdzam czy mi się nie przyśniła.

Jest takie powiedzenie, że jaki Nowy Rok, taki cały rok. Dlatego, prostanowiłam dziś coś uszyć. No i między karmieniem Małej, a gotowaniem obiadu dla Ludzika, powstała na szybko sukieneczka dla Mysi.

Dzis dostałam jeszcze jeden prezent, bardzo miły. Koleżanka wzięła przed chwilką Ludzika , żeby się pobawił z jej synkiem, a ja w tym czasie mam odpoczywać! Ludzik wraca po wieczorynce, Mała właśnie zasnęła, więc oddaję się błogiemu lenistwu. Dziękuję bardzo Aniu! Bardzo miło mi sie ten Nowy Rok zaczął :))

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku wszystkim życzę !

PS. A jeśli chodzi o nazwę bloga, to nie zamierzam jej oczywiście zmieniać.


Ważne sprawy:

banner dla Neli

Moje prace znajdziesz też w:






Galeria miniART
cassia.wu. Get yours at bighugelabs.com





Jako autorka zamieszczonych na tej stronie prac i zdjęć zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, proszę o niewykorzystywanie ich (jak również ich elementów) bez mojej zgody. Jeśli spodoba Ci się któraś z moich prac, napisz do mnie :)